Anthropic błyszczy na rynku prywatnym, ale SpaceX może zepsuć tę imprezę

Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic / Getty Images
Blisko tysiąc spółek technologicznych znajduje się obecnie w obrocie na rynku wtórnym, jednak uwaga globalnych inwestorów skupia się niemal wyłącznie na trzech gigantach: Anthropic, OpenAI oraz SpaceX. Jak zauważa Glen Anderson, prezes banku inwestycyjnego Rainmaker Securities, sektor private equity przechodzi obecnie jeden z najbardziej emocjonujących momentów w swojej historii. Choć Anthropic przeżywa swój złoty czas, przyciągając kapitał dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu na bezpieczne modele AI, jego dominacja może zostać przyćmiona przez nadchodzące ruchy SpaceX. Dla użytkowników i twórców technologii kreatywnych ta walka o kapitał na rynku wtórnym ma wymierne znaczenie – determinuje tempo, w jakim innowacyjne narzędzia generatywne trafiają do powszechnego użytku. Rywalizacja między Anthropic a OpenAI wymusza na obu firmach nieustanne podnoszenie poprzeczki w zakresie wydajności modeli LLM, co bezpośrednio przekłada się na jakość codziennej pracy z AI. Jednocześnie ogromne zainteresowanie SpaceX pokazuje, że inwestorzy szukają dywersyfikacji poza samym oprogramowaniem, co może wpłynąć na płynność finansową całego sektora deep tech. Obecna sytuacja rynkowa dowodzi, że o przyszłości globalnej infrastruktury technologicznej decyduje dziś wąska grupa liderów, których wyceny kształtują nastroje w całej branży innowacji.
Rynek wtórny akcji spółek prywatnych przechodzi obecnie tektoniczne przesunięcie, a dynamika, którą obserwujemy, nie przypomina niczego z ostatniej dekady. Glen Anderson, prezes banku inwestycyjnego Rainmaker Securities, który od 2010 roku zajmuje się kojarzeniem kupujących i sprzedających na tym specyficznym rynku, wskazuje na bezprecedensową aktywność. Podczas gdy jeszcze kilkanaście lat temu liczba instytucjonalnych graczy zainteresowanych późnymi etapami finansowania (late-stage) była liczona na palcach dwóch rąk, dziś w grze uczestniczą tysiące podmiotów. W centrum tego finansowego cyklonu znajdują się trzy potęgi: Anthropic, OpenAI oraz SpaceX, a każda z nich odgrywa zupełnie inną rolę w kształtowaniu portfeli inwestorów.
Nowy lider gorączki złota AI
To nie OpenAI, lecz Anthropic jest obecnie "najgorętszym towarem" na rynku wtórnym. Inwestorzy, którzy spóźnili się na wczesne rundy finansowania twórców ChatGPT, teraz masowo kierują swój kapitał w stronę firmy założonej przez rodzeństwo Amodei. Rainmaker Securities, obsługujący transakcje na około 1000 różnych akcji, odnotowuje, że to właśnie Anthropic generuje obecnie największe zainteresowanie i najwyższy wolumen zapytań. Jest to klasyczny przykład rotacji kapitału wewnątrz sektora sztucznej inteligencji – inwestorzy szukają alternatywy dla lidera, która wciąż posiada większy potencjał wzrostu wyceny przed ewentualnym debiutem giełdowym.
Analizując ten trend, można zauważyć, że Anthropic korzysta na wizerunku "bezpieczniejszej" i bardziej etycznej alternatywy w świecie generatywnej AI. Ich model Claude zdobywa uznanie nie tylko za możliwości techniczne, ale i za podejście Constitutional AI, co przyciąga konserwatywny kapitał instytucjonalny. W obliczu nasycenia rynku udziałami OpenAI, to właśnie akcje Anthropic stały się walutą, o którą najtrudniej na giełdach prywatnych, co automatycznie winduje ich atrakcyjność w oczach brokerów takich jak Anderson.
Czytaj też

OpenAI traci grunt pod nogami
Zaskakującym zwrotem akcji jest fakt, że OpenAI – mimo bycia synonimem rewolucji AI – zaczyna tracić swoją dominującą pozycję na rynku wtórnym. Według obserwacji Rainmaker Securities, zainteresowanie akcjami firmy Sama Altmana wyhamowuje. Przyczyną może być ogromna podaż udziałów od wczesnych pracowników i inwestorów, którzy decydują się na realizację zysków. Gdy na rynku pojawia się zbyt dużo akcji, naturalna presja popytowa maleje, a premia za "wyjątkowość" aktywów paruje. To zjawisko nasycenia sprawia, że OpenAI staje się aktywem dojrzałym, niemalże "defensywnym" w kategorii AI, co paradoksalnie zniechęca spekulacyjny kapitał szukający gwałtownych skoków wartości.
Dodatkowo, skomplikowana struktura korporacyjna OpenAI oraz niejasności dotyczące przyszłych rund finansowania sprawiają, że niektórzy gracze instytucjonalni wstrzymują się z zakupami. W świecie technologii kreatywnych i modeli LLM, gdzie każda kolejna iteracja GPT musi udowadniać swoją wyższość nad konkurencją, inwestorzy zaczynają dywersyfikować portfele. OpenAI nie jest już jedynym wyborem dla kogoś, kto chce mieć ekspozycję na sztuczną inteligencję, a dane z Rainmaker Securities są tego twardym dowodem.

Cień SpaceX i nadchodzące IPO
Nad całym rynkiem technologicznym wisi jednak postać Elona Muska i jego kosmiczne imperium. SpaceX jest wymieniane przez Andersona jako trzeci kluczowy aktor, który może "popsuć zabawę" firmom z sektora AI. Powód jest prosty: zbliżająca się oferta publiczna (IPO) lub kolejne gigantyczne rundy finansowania, które mogą wyssać płynność z rynku. Jeśli SpaceX zdecyduje się na wejście na giełdę, ogromna część kapitału obecnie krążącego wokół Anthropic czy OpenAI może zostać przekierowana w stronę technologii kosmicznych i satelitarnych, które oferują bardziej namacalne aktywa i infrastrukturę.
- Anthropic: Obecny lider popytu, postrzegany jako najświeższa okazja inwestycyjna w sektorze AI.
- OpenAI: Stabilizacja wyceny i nasycenie rynku, spadek dynamiki transakcyjnej na rynku wtórnym.
- SpaceX: Potencjalny "game changer", którego ruchy w stronę giełdy mogą zredefiniować priorytety inwestorów globalnych.
- Płynność: Tysiące nowych inwestorów instytucjonalnych zmieniają rynek prywatny w środowisko niemal tak dynamiczne jak publiczne giełdy.
Sytuacja, w której znajduje się obecnie rynek wtórny, jest papierkiem lakmusowym dla całej branży tech. Glen Anderson słusznie zauważa, że mamy do czynienia z momentem "nail-biting" – obgryzania paznokci w oczekiwaniu na kolejny ruch gigantów. Era, w której wystarczyło być "firmą od AI", aby przyciągnąć kapitał, kończy się. Teraz liczy się dostępność akcji, struktura udziałów i to, jak dany podmiot pozycjonuje się względem nadchodzących debiutów giełdowych takich kolosów jak SpaceX. Inwestorzy stają się bardziej wybredni, a Anthropic umiejętnie wykorzystuje to okienko pogodowe, zanim uwaga rynku przeniesie się z algorytmów na rakiety.
Dominacja Anthropic na rynku wtórnym nie jest dana raz na zawsze. To raczej sygnał, że rynek prywatny dojrzał do poszukiwania alternatyw i nie akceptuje już bezkrytycznie prymatu jednego gracza. W nadchodzących miesiącach kluczowym wskaźnikiem będzie to, czy OpenAI zdoła odzyskać impet w oczach brokerów Rainmaker Securities, czy też kapitał ostatecznie "odpłynie" w stronę gwiazd wraz z kolejnymi sukcesami SpaceX. Jedno jest pewne: płynność na rynkach prywatnych jest dziś większa niż kiedykolwiek, co czyni obecną fazę rozwoju technologii wyjątkowo nieprzewidywalną dla dotychczasowych liderów wycen.
Więcej z kategorii Sztuczna inteligencja
Podobne artykuły

Naprawdę stworzyliście to bez AI? Udowodnijcie to!
4 kwi
Anthropic blokuje dostęp OpenClaw do Claude, wprowadzając dodatkowe opłaty dla subskrybentów
3 kwi
„Cognitive surrender” sprawia, że użytkownicy AI przestają logicznie myśleć – wynika z badań
3 kwi





