Sprzedaż używanych aut EV rośnie wraz z cenami paliw

Foto: General Motors
Sprzedaż używanych samochodów elektrycznych wzrosła w pierwszym kwartale o 12% rok do roku, podczas gdy rynek nowych modeli EV zaliczył gwałtowny spadek o 28% po wycofaniu ulg podatkowych. Ten drastyczny zwrot akcji to efekt rynkowej korekty: na rynek wtórny trafiają właśnie setki tysięcy pojazdów z leasingów zawartych podczas postpandemicznego boomu. Według danych Experian, do końca roku auta elektryczne będą stanowiły aż 15% wszystkich pojazdów wracających z leasingu, co niemal podwaja wynik z początku ubiegłego roku. Dla użytkowników oznacza to przełom w dostępności technologii. Nadpodaż sprawiła, że średnia cena używanego EV spadła o 8,5% w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy, niemal zrównując się z cenami aut spalinowych. Różnica w cenie zakupu między modelem elektrycznym a benzynowym skurczyła się z blisko 5000 dolarów do zaledwie 1334 dolarów. W obliczu rosnących cen paliw, ta zmiana czyni elektromobilność realną alternatywą finansową dla masowego odbiorcy, a nie tylko luksusowym wyborem dla entuzjastów. Zjawisko to wymusza na producentach nową strategię cenową, gdyż rynek wtórny stał się właśnie najpoważniejszą konkurencją dla salonów sprzedaży. Gwałtowny spadek wartości rezydualnej starszych modeli otwiera drzwi do ekosystemu EV osobom, które dotychczas blokowała wysoka bariera wejścia.
Rynek motoryzacyjny przechodzi właśnie jeden z najbardziej nieoczekiwanych zwrotów akcji ostatnich lat. Podczas gdy producenci nowych samochodów elektrycznych zmagają się z drastycznymi spadkami sprzedaży, sektor pojazdów używanych przeżywa prawdziwe oblężenie. Dane za pierwszy kwartał bieżącego roku nie pozostawiają złudzeń: sprzedaż używanych EV wzrosła o 12 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku oraz o 17 proc. w zestawieniu z poprzednim kwartałem. To zjawisko, napędzane splotem decyzji politycznych oraz cykli leasingowych, całkowicie zmienia układ sił na drogach.
Głównym katalizatorem tych zmian jest brutalne zderzenie dwóch czynników: gwałtownego wzrostu cen paliw oraz zakończenia rządowego wsparcia dla nowych nabywców. Administracja Trumpa w 2025 roku wycofała ulgę podatkową w wysokości 7 500 USD, co podcięło skrzydła rynkowi pierwotnemu. Szacuje się, że sprzedaż nowych "elektryków" w pierwszym kwartale spadła aż o 28 proc. rok do roku. Konsumenci, szukając ucieczki przed kosztami na stacjach benzynowych, nie rezygnują z elektromobilności, ale przenoszą swoje zainteresowanie tam, gdzie cena zakupu jest realnie niższa – do salonów aut używanych.
Zalew aut poleasingowych zmienia reguły gry
Obecna sytuacja to efekt "postpandemicznego boomu", kiedy to tysiące kierowców zdecydowało się na leasingowanie nowoczesnych pojazdów elektrycznych. Teraz te umowy wygasają, a setki tysięcy relatywnie młodych aut trafiają z powrotem na rynek wtórny. Według danych biura kredytowego Experian, do końca tego roku pojazdy elektryczne będą stanowiły aż 15 proc. wszystkich samochodów kończących okres leasingu. To kolosalny skok, biorąc pod uwagę, że w pierwszym kwartale wskaźnik ten wynosił zaledwie 7,7 proc.
Czytaj też

Ten nadmiar podaży stał się zbawienny dla portfeli klientów. Jak podaje Cox Automotive, średnia cena używanego EV spadła o 8,5 proc. między lutym 2025 a lutym 2026 roku. Co ważniejsze, drastycznie skurczyła się różnica w cenie między używanym autem elektrycznym a jego spalinowym odpowiednikiem. Jeszcze rok temu wynosiła ona niemal 5 tysięcy dolarów (4 923 USD), dziś stopniała do zaledwie 1 334 USD. Taka redukcja bariery wejścia sprawia, że rachunek ekonomiczny przy obecnych cenach paliw staje się dla przeciętnego kierowcy oczywisty.
Reset cenowy okiem branży
Analitycy nie mają wątpliwości, że mamy do czynienia z trwałym trendem, a nie chwilowym wahnięciem. Stephanie Valdez Streaty, dyrektor ds. analiz branżowych w Cox Automotive, określa to zjawisko mianem "znaczącego resetu w wycenie EV". Rynek wtórny wreszcie dojrzał do momentu, w którym technologia przestaje być luksusowym gadżetem dla najbogatszych, a staje się realną alternatywą dla masowego odbiorcy, który liczy każdą wydaną złotówkę na eksploatację.
- Wzrost sprzedaży używanych EV: +12% r/r i +17% kwartał do kwartału.
- Spadek cen: średnio o 8,5% w ciągu dwunastu miesięcy.
- Podaż: udział aut elektrycznych w puli poleasingowej wzrośnie do 15% do końca roku.
- Kryzys nowych aut: spadek sprzedaży o 28% po wycofaniu ulgi 7 500 USD.

Warto zwrócić uwagę na paradoks: technologia, która w salonach stała się nagle zbyt droga przez brak dotacji, na rynku wtórnym zyskuje drugie życie dzięki naturalnym mechanizmom rynkowym. Nadpodaż aut z roczników 2021-2023 sprawia, że kupujący mogą wybierać w ofertach pojazdów, które wciąż posiadają aktualne gwarancje na baterie i nowoczesne systemy wspomagania jazdy, ale kosztują ułamek ceny nowej sztuki.
Nowa hierarchia wartości konsumenta
Zmiana trendów zakupowych pokazuje, że dla globalnego konsumenta ekologia jest istotna, ale to ekonomia pozostaje decydującym czynnikiem. Gwałtowny skok cen benzyny sprawił, że koszt przejechania jednego kilometra stał się kluczową metryką. Przy niemal wyrównanych cenach zakupu aut używanych (różnica rzędu 1,3 tys. USD), przewaga operacyjna napędu elektrycznego staje się niemożliwa do zignorowania. To już nie jest walka o "ratowanie planety", ale o realne oszczędności w domowym budżecie.
Problemem dla producentów pozostaje jednak rynek pierwotny. Bez systemowych zachęt, takich jak wycofany kredyt podatkowy, nowe modele EV mogą nadal tracić na popularności na rzecz aut spalinowych i hybrydowych. Z perspektywy całego ekosystemu technologicznego, sytuacja ta tworzy jednak zdrową podstawę dla infrastruktury – im więcej używanych elektryków na drogach, tym większa presja na rozwój sieci szybkich ładowarek, co w dłuższej perspektywie może pomóc rynkowi nowych aut odbić się od dna.
Można postawić tezę, że rok 2026 będzie zapamiętany jako moment, w którym rynek wtórny uratował adopcję elektromobilności przed całkowitą stagnacją. Choć statystyki sprzedaży nowych pojazdów wyglądają obecnie alarmująco, to przepływ setek tysięcy nowoczesnych maszyn do drugich i trzecich właścicieli buduje masę krytyczną, której nie powstrzyma nawet brak rządowych dotacji. Demokratyzacja technologii EV nie przyszła przez obniżki w katalogach marek premium, ale przez twarde prawa podaży i popytu na placach z autami używanymi.
Więcej z kategorii Technologia

Stworzyłem własną dystrybucję Arch-based w niecałe 5 minut – efekt jest zachwycający

Kody placówek CBP prawdopodobnie wyciekły przez internetowe fiszki

Jak pokonać wysokie ceny paliw w 2026 roku: Te 5 aplikacji znajdzie najtańszą stację w okolicy

Kalkulator bottleneck dla komputerów PC – sprawdź wydajność swojego sprzętu
Podobne artykuły

NASA publikuje zachwycające zdjęcia załogi Artemis II podziwiającej widoki z okien statku Orion
20h
Amazon pozostaje wierny „Rings of Power” aż do samego końca
21h

