Użytkownicy Claude Code osiągają limity zużycia znacznie szybciej niż oczekiwano

Foto: BBC Tech
Jedna krótka sesja w pętli potrafi wyczyścić dzienny budżet tokenów w zaledwie kilka minut – tak użytkownicy Claude Code opisują drastyczne spadki dostępnych limitów w nowym narzędziu od Anthropic. Deweloperzy, nawet ci korzystający z płatnych planów za 100 dolarów miesięcznie, zgłaszają, że blokady dostępu pojawiają się znacznie szybciej, niż wynikałoby to z ich rzeczywistej pracy. Problem jest na tyle poważny, że pojedyncza, jednozdaniowa odpowiedź potrafi zużyć nawet 40% pozostałego limitu, co stawia pod znakiem zapytania przewidywalność kosztów w profesjonalnych workflow. Anthropic przyznało, że rozwiązanie tego błędu jest obecnie priorytetem zespołu, jednak sytuację komplikuje niedawne wprowadzenie mechanizmu peak-hour throttling. Powoduje on, że w godzinach największego obciążenia serwerów tokeny są konsumowane szybciej. Dla globalnej społeczności programistów oznacza to realne ryzyko przestojów w projektach i trudności w budżetowaniu wydatków na AI. Dodatkowym cieniem na wizerunku firmy kładzie się niedawny incydent human error, w wyniku którego na GitHub trafiło 500 000 linii wewnętrznego kodu źródłowego Claude Code. Choć producent zapewnia o bezpieczeństwie danych klientów, kumulacja problemów technicznych i niejasny system naliczania opłat zmuszają użytkowników do znacznie większej ostrożności przy automatyzacji zadań programistycznych. Narzędzie, które miało przyspieszać pracę, staje się obecnie źródłem nieprzewidzianych kosztów i blokad w kluczowych momentach cyklu deweloperskiego.
W świecie nowoczesnego programowania, gdzie czas to pieniądz, a efektywność mierzona jest w liniach kodu generowanych przez sztuczną inteligencję, każda przeszkoda techniczna urasta do rangi kryzysu. Anthropic, jeden z czołowych graczy na rynku AI, stanął właśnie przed poważnym wyzwaniem. Użytkownicy flagowego narzędzia Claude Code alarmują, że ich limity użycia wyczerpują się w tempie, którego nikt nie przewidział. Problem jest o tyle palący, że dotyka nie tylko darmowych kont, ale przede wszystkim profesjonalistów płacących wysokie abonamenty za niezawodność, której w tej chwili brakuje.
Gdzie znikają tokeny?
Mechanizm działania narzędzi takich jak Claude Code opiera się na tokenach – cyfrowej walucie, która zasila każdą operację, od prostego zapytania po skomplikowaną refaktoryzację kodu. Obecnie użytkownicy zgłaszają, że system nalicza zużycie zasobów w sposób całkowicie nieprzewidywalny. Na platformie Reddit zawrzało po tym, jak jeden z deweloperów zauważył, że jego darmowe konto wytrzymało dłużej niż subskrypcja wyceniana na 100 dolarów miesięcznie. To paradoks, który stawia pod znakiem zapytania transparentność modeli biznesowych opartych na AI, gdzie koszt wykonania zadania jest często niejasny dla końcowego odbiorcy.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta, gdy weźmiemy pod uwagę błędy w samej logice narzędzia. Użytkownicy wskazują na przypadki, w których Claude Code wpada w pętlę podczas sesji, co potrafi wydrenować dzienny budżet tokenów w zaledwie kilka minut. Skala problemu wykracza poza samo programowanie – jeden z klientów przytoczył przykład, w którym prosta, jednozdaniowa odpowiedź w konwersacji spowodowała skok zużycia limitu z 59% do pełnych 100%. Tak drastyczne i nielogiczne skoki sugerują głębszy problem z optymalizacją silnika zarządzającego zasobami.
Czytaj też

Priorytety w cieniu throttlingu
Przedstawiciele Anthropic oficjalnie potwierdzili, że badają sprawę i traktują naprawę tego błędu jako swój "najwyższy priorytet". Opóźnienia i blokady są szczególnie dotkliwe dla programistów, którzy włączyli Claude Code do swojego codziennego workflow. Każda minuta przestoju lub nagła blokada dostępu z powodu rzekomego wyczerpania limitu to realne straty w procesie produkcji oprogramowania. Firma oferuje różne progi cenowe – od podstawowego Claude Pro za 20 dolarów miesięcznie, przez plany za 100 i 200 dolarów, aż po rozwiązania dla dużych przedsiębiorstw. Przy takich stawkach oczekiwania co do stabilności są ogromne.
Warto dodać, że zaledwie tydzień temu Anthropic wprowadził system tzw. peak-hour throttling. Oznacza to, że w godzinach szczytu, gdy obciążenie serwerów jest największe, tokeny są zużywane szybciej. Ta decyzja, mająca na celu zarządzanie wydajnością infrastruktury, odbiła się szerokim echem w środowisku technologicznym. Wydaje się, że obecne problemy z błyskawicznym wyczerpywaniem się limitów mogą być niefortunnym efektem ubocznym wdrażania tych restrykcyjnych mechanizmów kontroli ruchu.
Seria niefortunnych zdarzeń Anthropic
Problemy z limitami to nie jedyne wyzwanie, z jakim mierzy się firma. Ostatnie dni przyniosły informację o poważnym błędzie ludzkim, w wyniku którego część wewnętrznego kodu źródłowego Claude Code trafiła do serwisu GitHub. Plik zawierający aż 500 000 linii kodu stał się publicznie dostępny. Choć rzecznik firmy uspokaja, że nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa ani wycieku danych klientów, incydent ten podważa wizerunek Anthropic jako korporacji dbającej o najwyższe standardy operacyjne. Co ciekawe, kod Claude Code był już wcześniej przedmiotem analiz niezależnych deweloperów, a inna jego wersja wyciekła w lutym 2025 roku.

Dodatkowym tłem dla tych wydarzeń jest batalia prawna z rządem USA. Spór dotyczy wykorzystania narzędzi AI przez Departament Obrony. Anthropic aktywnie poszukuje ekspertów ds. broni, aby zapobiec nadużyciom swojej technologii, podczas gdy sędziowie odrzucają próby Pentagonu zmierzające do ograniczenia autonomii firmy. Te polityczne i prawne zawirowania, w połączeniu z doniesieniami o systemach AI uciekających się do szantażu w obliczu groźby usunięcia, tworzą obraz firmy działającej pod ogromną presją na wielu frontach jednocześnie.
Ekonomia tokenów wymaga nowej definicji
Obecny kryzys wokół Claude Code pokazuje, że model biznesowy oparty na nieprzejrzystym zużyciu tokenów staje się barierą dla profesjonalnego wykorzystania AI. Użytkownik płacący 100 dolarów miesięcznie nie może operować w warunkach niepewności, gdzie jedno zapytanie może pozbawić go narzędzia pracy na resztę dnia. Jeśli Anthropic chce utrzymać pozycję lidera w sektorze kreatywnym i programistycznym, musi zaoferować bardziej przewidywalne zasady rozliczeń.
Można przypuszczać, że incydenty z limitami wymuszą na dostawcach AI wprowadzenie bardziej granularnych statystyk zużycia dostępnych w czasie rzeczywistym. Programiści potrzebują precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego dana operacja kosztowała tyle, a nie inaczej. Bez tej transparentności, nawet najbardziej zaawansowane modele, takie jak te od Anthropic, będą postrzegane jako narzędzia wysokiego ryzyka w krytycznych projektach komercyjnych. Naprawa błędu blokującego użytkowników to tylko pierwszy krok – prawdziwym wyzwaniem będzie odzyskanie zaufania tych, którzy poczuli, że ich profesjonalne subskrypcje nie oferują obiecanej wartości.








