Badania4 min czytaniaBBC Tech

OpenAI zamyka aplikację Sora i anuluje wart 1 mld dolarów kontrakt z Disney

P
Redakcja Pixelift0 views
Udostępnij
OpenAI zamyka aplikację Sora i anuluje wart 1 mld dolarów kontrakt z Disney

Foto: Two woolly mammoths walking towards the camera in a snow-covered landscape in an AI-generated image

Zaledwie 1,4 miliona dolarów przychodu wygenerowanego przez Sora, w zestawieniu z niemal 2 miliardami dolarów zarobionymi przez ChatGPT, przypieczętowało los najbardziej medialnego generatora wideo ostatnich lat. OpenAI oficjalnie zamyka projekt Sora i wycofuje się z wartej miliard dolarów współpracy z Disneyem, która miała umożliwić użytkownikom legalne tworzenie treści z postaciami takimi jak Myszka Miki czy Yoda. Decyzja ta oznacza całkowite wstrzymanie rozwoju narzędzi do generacji wideo na rzecz projektów związanych z robotyką oraz autonomicznymi agentami AI, zdolnymi do wykonywania fizycznych zadań w świecie rzeczywistym. Dla globalnej branży kreatywnej to moment oddechu, ale i sygnał ostrzegawczy. Eksperci wskazują, że Sora okazała się „finansową czarną dziurą”, generującą ogromne koszty przy jednoczesnych problemach z prawami autorskimi i dezinformacją. Choć Disney zapowiada poszukiwanie innych partnerów technologicznych, OpenAI wyraźnie zmienia kurs przed planowanym wejściem na giełdę, stawiając na technologie o większym potencjale komercyjnym. Użytkownicy profesjonalni tracą dostęp do platformy, która miała zrewolucjonizować Hollywood, co pokazuje, że nawet najbardziej spektakularne innowacje mogą przegrać z twardą ekonomią i ryzykiem prawnym. Technologia stojąca za Sorą nie zostanie jednak porzucona – posłuży teraz jako fundament do trenowania systemów sterujących robotami nowej generacji.

Grafika prezentująca możliwości <a href=sztucznej inteligencji OpenAI" />
Sora była postrzegana jako przełom w generatywnym wideo, jednak OpenAI zmienia kurs na robotykę.

Koniec miliardowego sojuszu z Disneyem

Jednym z najbardziej spektakularnych skutków tej decyzji jest upadek partnerstwa z **The Walt Disney Company**. Umowa, zawarta w grudniu, miała trwać trzy lata i pozwalać użytkownikom na legalne wykorzystywanie własności intelektualnej giganta rozrywki. Dzięki niej w materiałach generowanych przez AI mogły pojawiać się tak ikoniczne postacie jak **Myszka Miki** czy **Yoda** z sagi Star Wars. Był to pierwszy przypadek, gdy wielkie studio filmowe zdecydowało się na licencjonowanie swoich zasobów firmie technologicznej zajmującej się AI, co miało uciszyć spory dotyczące praw autorskich. Mimo ogromnej skali finansowej porozumienia, agencja Reuters donosi, że przed jego zerwaniem między podmiotami nie doszło do żadnych faktycznych transferów pieniężnych. Rzecznik Disneya w oficjalnym komunikacie zaznaczył, że firma szanuje decyzję OpenAI o wycofaniu się z biznesu wideo i zamierza szukać innych platform, które pozwolą na odpowiedzialne korzystanie z technologii bez naruszania praw własności intelektualnej. Dla branży filmowej, która obawiała się, że AI zastąpi talenty i rzemiosło, nagły odwrót OpenAI jest chwilowym oddechem ulgi, choć rynek nie znosi próżni.

Ekonomia kontra ambicja: Dlaczego Sora poległa?

Choć **Sora** budziła zachwyt wizualny, jej model biznesowy okazał się nie do utrzymania. Dane rynkowe dostarczone przez firmę **Sensor Tower** rzucają światło na brutalną rzeczywistość finansową: od momentu premiery platforma wygenerowała zaledwie **1,4 miliona dolarów** przychodu netto z aplikacji. W tym samym czasie flagowy produkt firmy, **ChatGPT**, przyniósł oszałamiające **1,9 miliarda dolarów**. Przepaść ta pokazuje, że mimo medialnego szumu, zainteresowanie komercyjne generowaniem wideo przez AI było marginalne w porównaniu do narzędzi tekstowych. Analitycy, w tym Thomas Husson z firmy Forrester, określają projekt mianem "czarnej dziury na zasoby". Wysokie koszty mocy obliczeniowej potrzebnej do renderowania realistycznych klipów nie przekładały się na zyski. Dodatkowo platforma borykała się z problemami natury etycznej i prawnej, takimi jak:
  • Trudności w blokowaniu treści generowanych bez zgody osób trzecich (deepfakes).
  • Ryzyko dezinformacji poprzez tworzenie zbyt realistycznych materiałów.
  • Ciągłe zarzuty o naruszanie praw autorskich podczas trenowania modeli.
Przykładowy kadr wygenerowany przez model Sora
Mimo wysokiej jakości generowanego obrazu, koszty utrzymania technologii przerosły zyski.

Nowy kierunek: Robotyka i systemy agentyczne

Decyzja o zamknięciu Sory nie oznacza, że OpenAI wycofuje się z innowacji. Wręcz przeciwnie – firma planuje wykorzystać technologię, która stała za sukcesem wizualnym Sory, do szkolenia robotów. Wiedza o tym, jak AI interpretuje fizykę świata i ruch w przestrzeni trójwymiarowej, ma stać się fundamentem dla nowej generacji maszyn zdolnych do wykonywania skomplikowanych prac fizycznych. OpenAI celuje w stworzenie technologii "agentycznej", czyli systemów, które działają autonomicznie, podejmując decyzje i realizując cele przy minimalnym nadzorze człowieka. Eksperci sugerują, że ten radykalny zwrot może mieć również podłoże strategiczne przed planowanym debiutem giełdowym. OpenAI, pozostające wciąż firmą nierentowną, musi minimalizować ryzyka wizerunkowe i finansowe, aby przyciągnąć inwestorów publicznych. Pozbycie się projektu generującego straty i budzącego kontrowersje prawne w Hollywood pozwala spółce skupić się na bardziej pragmatycznych i skalowalnych rozwiązaniach, które mogą zrewolucjonizować przemysł i logistykę, a nie tylko branżę rozrywkową. Warto podkreślić, że zamknięcie Sory nie wpływa na narzędzia do generowania obrazów dostępne w ramach **ChatGPT**. Te funkcjonalności pozostają aktywne i będą dalej rozwijane. Jednak w świecie wideo OpenAI oddaje pole konkurencji, takiej jak chińskie **Seedance**, które niedawno zyskało rozgłos dzięki wiralowym klipom z postaciami z hitów kinowych. Rezygnacja z walki o rynek wideo przez najpotężniejszego gracza to sygnał, że bariery wejścia i utrzymania w tym segmencie są obecnie zbyt wysokie nawet dla gigantów z Doliny Krzemowej. Rezygnacja z projektu **Sora** to jasny komunikat: era eksperymentów za wszelką cenę dobiega końca, ustępując miejsca twardej kalkulacji biznesowej. Skupienie się na technologii użytkowej i robotyce sugeruje, że OpenAI widzi większy potencjał w automatyzacji fizycznej rzeczywistości niż w cyfrowej iluzji. To strategiczny odwrót, który może zdefiniować kształt rynku AI na najbliższe lata.
Źródło: BBC Tech
Udostępnij

Komentarze

Loading...